Forum IAB 2015

Wybrałem drugi dzień konferencji z dwóch powodów. Pierwszego byli głównie zagraniczni eksperci, do których generalnie jestem trochę uprzedzony. Kilkukrotnie w przeszłości słuchałem wystąpień nieprzygotowanych, pełnych oczywistości, ogólnikowych odpowiedzi na pytania z sali. W ten sposób na nazwisku i stanowisku jechał szef marketingu brytyjskiego oddziału dużego koncernu paliwowego, który mówił nudno, ale wszyscy czekali na jakąś bombę skoro to ktoś aż tak ważny. Drugim powodem była chęć wysłuchania wystąpienia Andrzeja Garapicha, szefa PBI, który właśnie rozstrzygnął przetarg na nowe badania internetu – Gfk zastąpiło Gemiusa.

Tym razem ta taktyka kompletnie zawiodła. Z tego co słyszałem, wystąpienia zagranicznych gwiazd m.in. Martin Lindstroma były całkiem niezłe, a prelekcję Andrzeja Garapicha – z powodu dużego zainteresowania – przeniesiono na pierwszy dzień.

Frekwencja była świetna, momentami w Multikinie w Złotych Tarasach trudno było się przecisnąć, a na jednej z prelekcji sporo osób siedziało na schodach. Mam nadzieję że sami trochę się do tego przyczyniliśmy, publikując wywiad z szefem IAB Włodzimierzem Schmidtem. Prelekcje zorganizowano w popularnym od jakiegoś czasu systemie równoległych paneli. Wszystkie kończyły się w tym samym momencie, następowała 10 minutowa przerwa aby można było zmienić salę. Poza tym prelekcji było bardzo dużo ale, co ważne, tworzyły spójną całość, rodzaj przeglądu zagadnień i idei o których mówi branża: RTB, mobile, konwergencja internetu i tradycyjnej telewizji, content marketing, social media. Ceną za tę przekrojowość było to że wszystkie wystąpienia trwały tylko 20 minut. Miałem wrażenie że nie każda tematyka nadaje się na prezentowanie w TEDx-owym stylu. W kilku przypadkach przydałoby się o 10 min więcej. Przykładem wystąpienia Krzysztofa Sobieszka z Zenith Optimedia czy Anny Sakowicz i Łukasza Wiśniewskiego z Starcom MediaVest którym poświęcę pewnie osobny artykuł.

 

Co innego prelekcja Yuri Drabenta, który opowiadał o Facebooku i mediach społecznościowych. Luz, energia, chaos, bezpośredniość, potoczny język, słowem styl który do formuły tedexowej pasuje idealnie. Opisując dużą liczbę wejść z Facebooka z urządzeń mobilnych – statystycznie sprawdzamy go w telefonie 14 razy dziennie – Yuri mówił tak:

„Ja mam takie coś co jest w miarę beznadziejne, ale to jest życiówka. Jak jadę samochodem to iPhone’a mam pod lewą nogą, bo tak mi jest wygodnie. Bóg mi świadkiem, to jest beznadziejne ale tak robię. Jest tak: światła, sprzęgło, jedynka, hamulec, luz, Facebook cyk. Jeśli ludzie sprawdzają Facebooka czternaście razy dziennie, to ja tyle wyrabiam jadąc na tę konferencję”.

Wywoływało to kolejne salwy śmiechu. Forma była lekka, ale treść nie. Drabent postawił tezę, że Facebook to dzisiaj narzędzie ATL: pomaga skutecznie dotrzeć do konsumenta dzięki dużemu zasięgowi, ale prawdziwy „social” to teraz mniejsze serwisy społecznościowe.

 
Michała Brańskiego zawsze warto słuchać. Wiele osób z branży uwielbia nowinki technologiczne tak bardzo, że swoje fascynacje i branżowe mody uznajeza jedyny możliwy scenariusz przyszłości. Pewien dyrektor marketingu i bloger tłumaczył mi 6 lat temu, że Facebook straci na znaczeniu a jego rolę zajmą serwisy grupujące niewielkie społeczności – na przykład lekarzy. Pewien bloger przekonywał na konferencji że newslettery nie mają przyszłości, a wszyscy będą korzystali z RSS-ów – dzisiaj sam promuje swój newsletter. Brański to co innego, ma dobrą intuicję i potrafi iść pod prąd. W prezentacji próbował opisać rolę portali na rynku reklamowym w najbliższych pięciu latach.

 
„Przez ostatnie lata, szczególnie od 2008 roku, bujało. Składały się na to okoliczności makroekonomiczne, zmiany właścicielskie, rozwój social media – wszystko to nie służyło portalom. Jednak ludzie pracujący wewnątrz portali wiedzieli że podstawowe wskaźniki bizneu są zdrowe” – mówił Brański. Portali nie można postrzegać w tradycyjnym wymiarze kombinacji zasięgu i liczby odsłon, bo jest co najmniej jeszcze jeden wymiar: jakość danych, marek, kontekstu. W wymiarze konsumenckim (B2C) biznes ten można zdefiniować jako programowanie konsumentów na codzienne nawyki. Dwa podstawowe to usługi pocztowe i konsumpcja newsów rozrywkowych.W ocenie Brańskiego portale muszą dodać do nich dwa kolejne: e-commerce oraz telewizję w internecie. W tym ostatnim chodzi o coś więcej niż dołączanie wideo do materiałów tekstowych. „Jesteśmy na kursie kolizyjnym z tradycyjnymi telewizjami, dla których jesteśmy jedyną prawdziwą alternatywą. W wymiarze reklamowym (B2B) główne elementy to: skala działalności (nie tylko zasięg, ale też głębokość inventory reklamowego), silne marki (sportowefakty.pl, Money.pl, ABC Zdrowie), narzędzia (dla reklam wizerunkowych, performance’owych, native video), oraz analiza danych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Marketing internetowy i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Forum IAB 2015

  1. Maciej pisze:

    Również bardzo lubię wykłady prowadzone przez Barańskiego. Bardzo dobry tekst, dzięki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.