Krytyka FIFA, czyli sponsorzy płaczą i płacą

Na marketingowe podsumowanie Mistrzostw Świata przyjdzie jeszcze czas, na razie ciekawszy jest temat relacji organizatora imprezy ze sponsorami. FIFA dostała od  dwudziestu globalnych firm takich jak Adidas, Visa czy Sony aż 1,4 mld dolarów.

Suma to olbrzymia, która w dodatku cały czas rośnie: w latach 2006-2010 wzrosła aż o 33%, a w latach 2010-2014, o 10%. FIFA zarabiałaby jeszcze więcej, gdyby na świecie korzystano ze sponsoringu sportowego tak chętnie jak w USA. Według wyliczeń firmy konsultingowej McKinsey, tylko w 2013 roku amerykańskie firmy za status sponsora sportu zapłaciły astronomiczną kwotę 20 mld dolarów. To jedna trzecia sum wydawanych za Oceanem na na reklamę telewizyjną, i połowa wydatków na reklamę internetową.

Czy wpływ na zyski sponsoringowe FIFA będą miały skandale korupcyjne? Brytyjski dziennik „Sunday Times” ujawnił że członkowie FIFA z Afryki i z Azji dostali w sumie 5 mln dolarów za głosowanie w wyniku którego Katar został gospodarzem mistrzostw świata w 2022 roku. Podejrzewano to od dawna, w końcu mowa o kraju w którym nikt w piłkę nie gra, jest za to upalny klimat utrudniający grę w piłkę. Wizerunkowi federacji piłkarskiej szkodą też (choć w mniejszym stopniu) przedmundialowe protesty zakochanych w piłce Brazylijczyków.

– (…) z komunikacyjnego, wizerunkowego punktu widzenia działania FIFA w normalnym biznesie byłyby nie do pomyślenia! mówiła Marta Dourado z brazylijskiej agencji public relations Fundamento.

Co na to sponsorzy? Sony, płacący FIFA rocznie 30 mln, wezwał do przestrzegania zasad etyki i przeprowadzenie wewnętrznego śledztwa. Podobnie Adidas, który niedawno przedłużył umowę sponsoringową do 2030 roku, i Visa oczekująca od FIFA  „odpowiednich działań”.

Bardzo to chwalebne, ale nie myślcie że przyniesie efekt. FIFA bez zbędnej kurtuazji odpowiedziała że „sponsorzy nie mogą oczekiwać nic więcej ponad to, co jest objęte trwającym dochodzeniem wewnętrznych organów kontrolnych”. Mówiąc językiem mniej dyplomatycznym: nic nam nie możecie zrobicie. Pomruki niezadowolenia sponsorów mogą jedynie poprawić ich wizerunek w oczach konsumentów, na FIFA kompletnie nie wpłyną . Podobnie jak MKOL, to organizacja całkowicie poza demokratyczną kontrolą rządów i opinii publicznej. Jak zauważył Mark Ritson, jedyny skuteczny i sensowny sposób na wyrażenie swojego niezadowolenia przez globalne marki, to nieprzedłużanie umów sponsoringowych w kolejnych latach.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Marketing sportowy i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.