Polsat bez Formuły 1 – absurdalny głód sukcesu wciąż aktualny

FaniPolsat po siedmiu latach kończy transmisje F1, nie kupi także praw na kolejne lata. Nie jestem zupełnie fanem F1, ale decyzja ta jest symbolicznym końcem medialnej machiny powstałej w 2006 roku, wraz z debiutem Kubicy. Zainteresowanie Formułą 1 eksplodowało: transmisje w otwartym kanale, zainteresowanie sponsorów (polskie firmy X-Trade Brokers i Foodcare kupiły reklamy na bolidach), a nawet projekt budowy toru. Gdy piłkarze przegrali mecz na Euro 2008 wielu wołało, żeby oglądać Formułę 1, bo to jest prawdziwy sport. Gdzie są teraz? W pierwszym roku od wypadku Kubicy oglądalność transmisji spadła dwukrotnie: z 2 milionów do 1 miliona. „Kibice sukcesu” zniknęli.

Przypomniałem sobie rozmowę z prof. Stefanem Bielańskim, korespondentem „La Gazetta Dello Sport” w Polsce, według którego nasz olbrzymi głód sukcesu i gwiazd powoduje, że zwycięstwa i porażki są natychmiast wyolbrzymiane do niesłychanych rozmiarów, mocno wpływając na frekwencję w każdej dyscyplinie sportu. Zainteresowanie skokami narciarskimi też wyraźnie spadło, odkąd nie startują Adam Małysz. Tymczasem kilka lat temu we Włoszech na stadion św. Pawła na którym swoje mecze rozgrywa Napoli, przychodziło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, mimo że klub grał wtedy w drugiej lidze.

Na fetyszyzacji wyniku tracą sponsorzy, którym trudniej angażować środki w długofalowe projekty.  W 2011 roku na jednej z konferencji przedstawiciele Orlenu pytani czy ich zaangażowanie w wyścigi z Kubą Giermaziakiem w Porsche SuperCup są przygotowaniem do wystawienia kiedyś w przyszłości polskiego zespołu w F1, nie zaprzeczali. Potem oglądalność F1 spadła, więc Orlen pewnie zarzucił ten projekt, angażując się w siatkówkę i lekkoatletykę. Dobrze przynajmniej że robi to długofalowo, wielu sponsorów stawia na krótkotrwałe zaangażowanie, szybki strzał w sportowców którzy akurat zapunktowali.

Ci godzą się na to, chcąc zdyskontować dobry okres w karierze biorą co popadnie. W końcu nigdy nie mogą być pewni czy pół roku gorszej formy nie skończy się utratą źródła utrzymania. Przykłady? Otylia Jędrzejczak miała blady wizerunek, ale jako że odnosiła sukcesy i była bardzo znana współpracę zaoferowały jej Bausch & Lomb, Idea, Nurofen, Maślanka Mrągowska, Krono. Podobnie Adam Małysz reklamował wszystko: Goplanę, Winiary, Generali, Pocztę Polską, Totalizator Sportowy, Audi, Teekanne. Kontrakty były krótkoterminowe. Marki i sportowcy wizerunkowo wręcz stracili, niż zyskali na tej współpracy.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Marketing sportowy i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Polsat bez Formuły 1 – absurdalny głód sukcesu wciąż aktualny

  1. Trinidad pisze:

    Although accounting software practically performs the accounting work of analyzing,
    recording and summarizing, it would be advantageous for start-up entrepreneurs to develop
    a deeper understanding of how the entire accounting cycle works through these templates.
    For example, in a nation like Britain, company tax return contains
    completed Corporation Tax Return (CT 600) and the yearly monetary
    documents and accounts, which support the tax estimation. When looking for
    accounting software for your business, what features matter
    most to you. Although it may seem counter
    intuitive, choosing to outsource can actually be more cost effective
    to a small business than having the work done in house.

  2. Skiracecenter pisze:

    Nie wiem czy to faktycznie jest jakiś koniec, myślę po prostu że kupowanie praw do transmisji F1 stało się nieopłacalne skoro wielu ludzi ogląda streamy przez internet. Też często tak robiłem, wydaje mi się to wygodniejsze niż siedzenie przed TV.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.