Product placement po rumuńsku

W Rumunii będąc, szukałem przykładów lokalnych działań marketingowych, innych niż standardowe billboardy czy reklamy telewizyjne. Wbrew skojarzeniom z biedą i żebractwem, to normalny kraj należący do Unii Europejskiej. Oczywiście jest tam dużo jeszcze dużo do zrobienia, ale akurat kreatywności w reklamie mają więcej niż my. Jak to możliwe? Na ostatnim Cannes Lions Rumunia zdobyła aż 9 medali zajmując wysokie miejsce w klasyfikacji medalowej, dwa razy większa Polska, tylko pięć medali, o czym wspominałem w jednej z poprzednich notek. Nasze sukcesy były mało spektakularne, podczas gdy Rumunii wygrali w 2011 zdobyli Złote Lwy w konkurencji najlepsza strategia reklamowa oraz najskuteczniejsze wprowadzenie na rynek nowego produktu. To stamtąd pochodzi Adrian Botan, jeden z najlepszych kreatywnych na świecie. W Polsce agencje sieciowe robią głównie adaptacje reklam zagranicznych wymyślonych gdzie indziej. Przykładem ta szamponu Head & Shoulders. W Rumunii agencja w której pracuje Botan, McCann Ericksson robi reklamy Coca-Coli adaptowane w 23 europejskich krajach.

Słuchając bez zrozumienia lokalnego radia, non stop słyszałem piosenkę Vara nu Dorm, Stefana Michalache, znanego jako Connect R. Typowy letni hit o głębokim tytule „W lecie nie można spać” – tak przynajmniej tłumaczy to translator Google. W teledysku nietrudno zauważyć product placement. Jeśli jest słońce, plaża i radość to nie może zabraknąć któregoś amerykańskich gigantów colowych. W tym przypadku Pepsi ( 0:51, 2:29) , która na tamtym rynku jeszcze mocniej promuje się przez muzykę niż w Polsce. Widać to choćby na profilu marki na Facebooku: z pięciu postów, trzy są o muzyce. Drugą marką w teledysku jest Puma (1:59 i 2:07).

To kolejny przykład jak kultura masowa i globalizacja upodabnia gusty muzyczne i przekazy. Cały klip Vara nu Dorm mocno nawiązuje do klimatów hip hopowych, gatunku muzyki najbardziej uzależnionego od product placement. W końcu Jay-Z nie napisał chyba utworu Cristal Champagne tylko dlatego, że  lubi tą drogą markę? Pierwszy raz product placement w muzyce pojawił się długo przed hip hopem. „Take me out to the ball game, Take me out to the crowd; Buy me some peanuts and Cracker Jack” śpiewał w 1908 roku Jacka Norwortha w piosence „Take me out to the ball game” . Cracker Jack to marka chrupek Frito-Lay.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Zarządzanie marką i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.