Prawicowa telewizja to kit

Politycy prawicy od dawna marzą o telewizji, która będzie przeciwwagą dla stacji prywatnych, określanych jako liberalne: TVN czy Polsatu. Tym razem na blogu odezwał się poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Girzyński. Zadowolony z dobrych wyników sprzedaży tygodnika „Uważam Rze” (pisałem o nim kilka wpisów wcześniej), chciałby aby powstała stacja telewizyjna będąca uzupełnieniem nowego tygodnika i innych mediów kojarzonych z prawicą: m. in. Rzeczpospolitej, Gazeta Polskiej, portalu wPolityce.pl itp.

Wystartowanie z telewizją to już zadanie bardzo skomplikowane. W naturalny sposób najprościej można by je przeprowadzić w oparciu o już istniejące na rynku stacje. Gdyby Zygmunt Solorz kierował się tylko rachunkiem ekonomicznym zrobiłby dwie rzeczy: zmienił politykę wpuszczania Polsat News do telewizji kablowych i przeprofilował ją na wzór amerykańskiego Fox News w kanał o konserwatywnym nastawieniu. W ciągu paru miesięcy przegoniłby w oglądalności TVN24 przy okazji zarabiając mnóstwo pieniędzy.

Tym razem postanowiłem nie mądrzyć się, tylko zapytać o zdanie medioznawcę prof. Wiesława Godzica. Według niego pomysł posła Girzyńskiego jest jednocześnie pozornie genialny i niemożliwy do realizacji. Słowem – kit. Logika przesunięcia oglądającej publiczności jest prosta – skoro 20 proc. wyborców popiera nas i czyta naszą gazetę, to logiczne wydaje się, że będą oglądać także „naszą” telewizję.

Nic bardziej złudnego. Telewizja jest medium, które rządzi się dyskursem rozrywkowym – można dodać: zdystansowanie i ironia stanowią ważną cechę każdej telewizji. Przekonał się o tym zespół Puls, a o oglądalności TV Trwam – nie stosującej tych zasad – lepiej nie mówić – mówi Wiesław Godzic.

Girzyński wspomina o telewizji informacyjnej, ale ze względu na zasięg najbardziej interesowałaby go telewizja ogólna bo tylko ona mogłaby być wspomnianą przeciwwagą dla stacji komercyjnych. Medioznawca zastanawia się jak mógłby wyglądać taki odmieniony Polsat. Co stałoby się z Simpsonami, Kiepskimi i wieloma reality show stacji czy programami poszukiwania talentów jak Must be the Music. Tych programów mogłoby nie być, jako niezgodnych z wartościami prawicy. Zamiast tego pewnie nudy na pudu. Coś takiego przerabiano kilkadziesiesiąt lat temu w Holandii, gdy główne grupy o określonym zabarwieniu polityczno-religijnym miały swoje „okienka”. Pomysł funkcjonował dobrze do momentu, gdy pojawiła się stacja charakteryzująca się lekkim repertuarem globalnym przeznaczonym „dla
wszystkich”. I zwyciężyła polityczne podziały, zagarnęła wszystkich.

Pomysł Girzyńskiego jest w dodatku niebezpieczny dla Polski, gdyż jego celem jest utrwalanie podziałów. Zostawmy w spokoju telewizje komercyjne: one mają mądrze bawić, a gdy uda im się uzyskać coś więcej -chwalmy je. Ja życzę sobie telewizję publiczną wspólną dla obywateli o różnych poglądach – kończy Wiesław Godzic

Ten wpis został opublikowany w kategorii Media i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Prawicowa telewizja to kit

  1. Pingback: Blog przy Kawie » Blog Archive » Złote Spinacze i PR Forum 2011

  2. Pingback: Dolny Śląsk za 66 milionów czyli własne media za cudze pieniądze | MŰLLER BLOG

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.